Miało być tak pięknie, a wysżło… jak zawsze. Wszystko dopięte na ostatni guzik i kolejny raz cos wychodzi bokiem. Z wielkich planów pozostało tylko kilka krótkich dni. Czyli jak zawsze 'désordre organisé’ *
Andaluzja Alkoholics Expedition 2007
Hiszpańskie przygody.
AKT I
Scena I
Lotnisko w Berlinie. Jest 4 rano, na krzesełkach śpią ludzie czekający na samolot. Nagle słychać monotonny, narastający dzwięk. To kółko od wózka, na którym znajdują się kilogramy różnego sprzętu, często niewiadomego przenaczenia. Za wózkiem wtacza się piątka osób, najwyraźniej z czegoś zadowolona. To nasi bohaterowie.
Czytaj dalej
O jeden Krzak za Daleko
Korzystając z przedłużającej się aczkolwiek bardzo malowniczej zimy, wybraliśmy się do Międzygórza zobaczyć jak tam lody na Wilczkach.
Poza sprzętem wspinaczkowym wzięliśmy także narty ze śmiałym zamiarem ich wykorzystania. Mizerota zastanych sopelków – szczególnie po naszym ostatnim pobycie w Norwegii, zniechęciła nas do jakichkolwiek prób wspinania. Rozważany wcześniej ewentualny marsz na nartach na Śnieżnik w obliczu grozy gór upadł.
Jednak tak łatwo się nie poddaliśmy – postanowiłem zrealizować chytry plan i ruszyć na eksplorację Czarnego Dołu kryjącego na swych zboczach prawie dziewicze skały. Czytaj dalej
Norewegia Rjukan 26.02-05.03.2006
W dniach 26.02 -5.03. 2006 r. wyskoczyliśmy z ?Chlebem? do Norwegii. Dla niego to już tradycja – był tu parokrotnie w poprzednich sezonach wspinając się po lodospadach okolic Rjukan. Tereny tutejsze obfitują w niezliczoną ilość wszelakich sopli, co pozwala za każdym razem robić coś nowego.
Czytaj dalej

