W dniu 14. kwietnia 2010 odbyło się Walne Zgromadzenie członków Sekcji Grotołazów Wrocław. Zostały wybrane nowe władze Klubu w składzie:
ZARZĄD:
Krzysztof Furgał – Prezes
Michał Górski
Michał Składzień
Przemysław Skowroński
Marek Śliwiński
KOMISJA REWIZYJNA:
Emil Hamera
Julita Tuczyńska
Piotr Sawicki
Le roi est mort, vive le roi!
Nowa Klubowa Tradycja ? ? – Sylwester 09/10
Pomysł narodził się w głowie Wojtka – kursanta, podczas jednej z wielu nocy spędzonych w świetlicy u Truchana. Rozmowy przy zastawionym stole, o życiu i nie tylko…
– Może byśmy pograli w siatkówkę ? ? ? spytał nieśmiało Wojtek
– Zwariowałeś ???!!! gdzie, jak ?! ? Reszta
Czytaj dalej
Wigilia 2009
Zadość czyniąc zwyczajom od lat piastowanym
w Sekcji Matce Naszej, zgromadzeniu znanym
ze swych głośnych harców i wyczynów sławnych
w czasach mniej odległych i tych bardziej dawnych,
Niniejszym uprzejmie zapraszam Waszmości
by w swej wspaniałości zechcieli zagościć
na skromnym spotkaniu, Wigiliją zwanym,
w lokalu klubowym od lat zwoływanym.
Wiele znanych Nazwisk swój udział potwierdza
w tej skromnej imprezie, czym bardziej utwierdza
we mnie przekonanie, że w żadnym wypadku
nie może zabraknąć Ciebie na Opłatku 😉
Zmarł Wacek Kozieł
Pogrzeb odbył się w piątek 13.11.2009 r. o 15.20 na Osobowicach
Marzanna 2009
W ostatni łykend marca 2009 odbył się tradycyjny klubowy rytuał „topienia” Marzanny.
Ponieważ zima w tym roku przeciągnęła nam się poza ogólno przyjęte granice czasowe a w Tatrach lawiny śnieżne sieją spustoszenie, postanowiliśmy załatwić sprawę raz a dobrze i sprawić aby w końcu nadeszła długo oczekiwana wiosna. Jak widać za oknami, przedsięwzięcie nasze powiodło się i można śmiało powiedzieć o wielkim sukcesie.
Czytaj dalej
Marzanna 2006
Tradycyjnie, jak co roku, pierwszy dzień wiosny postanowiliśmy powitać u stóp Śnieżnika
Ku realizacji tego celu, oraz, co by nie szukać się po całej Kotlinie Kłodzkiej, postanowiliśmy udać się na łykend wszyscy razem, jednym środkiem transportu. Wynajęty autobus, walcząc po drodze z przeciwnościami losu czym są niewątpliwie wąskie i nieodśnieżone górskie drogi, szczęśliwie dowiózł nas do celu, którym tradycyjnie była Chata Świątek w Kletnie. Po drodze, również tradycyjnie, postanowiliśmy zakosić Jaskinię Radochowską, po raz kolejny dostrzegając w tej groci jej niewątpliwą krasotę. Nasi kletniańscy gospodarze w osobach Darka i Tomka zafundowali nam wieczorną wycieczkę do dolnych partii Jaskini Niedźwiedziej, niestety limity osobo-wejść są mocno przestrzegane, tak więc do jaskini mogła wniknąć tylko część z nas. Wszystkich pozostałych, Szymon – nasz klubowy specjalista od przekazów audiowizualnych, zabrał w wirtualną podróż do najładniejszych czeluści całej niemalże Europy. Gdy po kilku godzinach, grupa umazanych błotem praktyków powróciła z jaskini, a niektórzy z grupy wirtualnych teoretyków powracali właśnie ze swej dalekiej podróży, można było przystąpić do tradycyjnej ceremoni przegonienia zimy, jakim jest „utopienie” Marzanny. Marzanna, wyglądająca jak żywy grotołaz, bardzo długo stawiała opór nie chcąc dać się „utopić”. Ubrana w jaskiniowy kombinezon i kask, miała w sobie „to coś”, coś co skutecznie odpierało ataki śmiałków próbujących Ją zgładzić. Nic dziwnego, albowiem zima w górach ani myśli odejść. Po kilku, jednak, dłuższych chwilach, kwiat myśli inżynierskiej podszedł do Marzanny od innej strony, i tym razem, ku uciesze piekącej przy ognisku kiełbaski gawiedzi, Marzanna dała za wygraną i „utopiła” się sama. Znakiem tego, natychmiast zaczął padać pierwszy wiosenny deszcz, skutecznie przeganiając wszystkich do Chaty, gdzie do wczesnych godzin rannych kontynuowano pięknie rozpoczęty wieczór. W niedzielny poranek, w strugach ulewnego deszczu, „nie dzielni” kontynuowali pięknie rozpoczęty wieczór, natomiast ci bardziej dzielni wybrali się na podbój tutejszych obiektów górniczych. W sumie zwiedziliśmy 4 kompleksy sztolni, w tym bardzo ładną, udostepnioną turystycznie, byłą kopalnię uranu, z pięknymi, doskonale widocznymi formacjami fluorytowo- ametystowymi. Jako zachętę do odwiedzenia kopalni niech posłużą nasze zdjęcia zrobione właśnie w jej przestronnych wnętrzach. Na koniec dnia, nasz środek transportu zafundował nam niemało atrakcji, ustawiając się w poprzek drogi i niknąc w zaspie, zablokował na kilka godzin przejazd drogą w obydwu kierunkach. Na szczęście w okolicy przebywał ciężki sprzęt służący do ściągania drzewa z lasu, z pomocą którego udało nam się opuścić Kletno i już bez przygód dojechać do Wrocławia. Impreza „Marzanna 2006” odbyła się w dniach 25 – 26.03.2006 r a wzięły w niej udział 44 osoby. Bardzo serdecznie dziękujemy naszym gospodarzom, Darkowi i Tomkowi, którzy jak co roku, umożliwili nam odwiedzenie kletniańskich podziemi.